• Łowiska
  • Dzika Woda łowisko: Komercja czy dzicz? Co musisz wiedzieć?

Dzika Woda łowisko: Komercja czy dzicz? Co musisz wiedzieć?

Fryderyk Król

Fryderyk Król

|

23 września 2025

Widok z lotu ptaka na jezioro otoczone lasem, w tle pola i rzeka.

Spis treści

W dzisiejszych czasach, gdy świat pędzi do przodu, a komercyjne łowiska obiecują pewne, choć często monotonne połowy, wielu z nas, wędkarzy, szuka czegoś więcej. Ten artykuł to kompleksowy przewodnik po fascynującym świecie wędkowania na tak zwanych "dzikich wodach" w Polsce miejscach, gdzie natura dyktuje warunki, a każda złowiona ryba to prawdziwy triumf. Przygotowałem go z myślą o tych, którzy pragną autentycznych wrażeń, z dala od zgiełku i komercyjnego pośpiechu.

Wędkowanie na dzikich wodach kompleksowy przewodnik po legalnych łowiskach w Polsce

  • Dzikie wody to naturalne, ogólnodostępne łowiska (rzeki, jeziora, starorzecza, zaporówki) zarządzane głównie przez PZW lub Wody Polskie, niebędące obiektami komercyjnymi.
  • Do legalnego wędkowania niezbędna jest karta wędkarska oraz zezwolenie (roczne lub okresowe) od zarządcy wody.
  • Charakteryzują się mniejszą presją wędkarską, większą nieprzewidywalnością i obecnością dzikich, często ostrożniejszych ryb.
  • Można tam złowić szeroki wachlarz gatunków, od drapieżników (szczupak, sandacz, sum) po ryby spokojnego żeru (leszcz, płoć, lin), a także pstrągi i lipienie.
  • Lokalizację ułatwiają cyfrowe narzędzia (Geoportal, mapy batymetryczne, aplikacje) oraz fora i grupy wędkarskie.
  • Kluczowe jest przestrzeganie Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb (RAPR), zasady "Złów i Wypuść" oraz poszanowanie dla przyrody.

Odkryj prawdziwą esencję wędkarstwa na dzikich wodach

W polskim żargonie wędkarskim pojęcie "dzika woda" odnosi się do naturalnych, ogólnodostępnych łowisk, które nie są obiektami komercyjnymi ani hodowlanymi. Mówimy tu o rzekach, jeziorach, starorzeczach i zbiornikach zaporowych, które należą do Skarbu Państwa. Najczęściej są one zarządzane i udostępniane do wędkowania przez Polski Związek Wędkarski (PZW) lub Wody Polskie.

Kluczową różnicą między dzikimi wodami a łowiskami komercyjnymi jest ich charakter. Na dzikich wodach doświadczamy mniejszej presji wędkarskiej, a wyniki są znacznie bardziej nieprzewidywalne, co dla mnie osobiście jest największą zaletą. Ryby są tu prawdziwie dzikie, często znacznie ostrożniejsze i wymagają od wędkarza większych umiejętności. Łowiska komercyjne z kolei, choć gwarantują dużą populację ryb i często regularne zarybianie, oferują doświadczenie bardziej "kontrolowane" i mniej zbliżone do prawdziwej natury.

Dlaczego coraz więcej wędkarzy ucieka od "karpio-dromów" w dzicz?

Obserwuję, że coraz więcej wędkarzy, w tym i ja, z utęsknieniem szuka ucieczki od tak zwanych "karpio-dromów", czyli komercyjnych łowisk, gdzie ryby często są przyzwyczajone do obecności człowieka i łatwiejsze do złowienia. Dzikie wody oferują coś zupełnie innego prawdziwe wyzwanie i autentyczny kontakt z naturą. Tutaj każda ryba to nagroda za cierpliwość, umiejętności i zdolność czytania wody. Mniejsza presja wędkarska sprawia, że ryby są ostrożniejsze, a ich złowienie daje nieporównywalnie większą satysfakcję. To właśnie ta nieprzewidywalność i możliwość obcowania z nieskażoną przyrodą sprawiają, że dzikie łowiska zyskują na popularności. Jak mawiał mój dziadek: "Na dzikiej wodzie to ryba uczy pokory, nie wędkarz."

Jakie wody w Polsce zaliczamy do dzikich? Rzeki, jeziora, starorzecza i zaporówki

W Polsce mamy naprawdę bogactwo dzikich wód, które kuszą wędkarzy. Do tej kategorii zaliczamy przede wszystkim rzeki od majestatycznych nizinnych, jak Wisła czy Odra, po bystre górskie potoki, gdzie królują pstrągi. Mamy też liczne jeziora, zarówno te duże, polodowcowe, jak i mniejsze, ukryte w lasach. Nie można zapomnieć o starorzeczach, które są prawdziwymi perełkami dla wędkarzy szukających lina czy karasia, oraz o zbiornikach zaporowych, które często oferują doskonałe warunki do połowu sandacza czy szczupaka. Każdy z tych typów wód ma swoją specyfikę i wymaga od wędkarza nieco innego podejścia.

Wędkowanie na dzikiej wodzie zgodnie z prawem: uniknij mandatu

Aby legalnie wędkować na większości dzikich wód w Polsce, niezbędne jest posiadanie karty wędkarskiej. To podstawowy dokument, który potwierdza nasze uprawnienia do amatorskiego połowu ryb. Bez niej ani rusz, a jej brak może skutkować wysokim mandatem. Kartę wędkarską wydaje starosta, po zdaniu egzaminu ze znajomości przepisów wędkarskich.

Oprócz karty, musimy wykupić odpowiednie zezwolenie na amatorski połów ryb. Zezwolenia te są wydawane przez zarządcę wody najczęściej jest to okręg Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW) lub Wody Polskie w ramach programu "Nasze Łowiska". Opłaty roczne za zezwolenia okręgowe PZW wahają się zazwyczaj od 250 do 500 zł, w zależności od regionu i rodzaju wód, które obejmuje. Istnieje również możliwość wykupienia zezwoleń okresowych, na przykład 1-, 3- lub 7-dniowych, co jest świetną opcją dla tych, którzy planują krótkie wypady. Zawsze sprawdzam, kto jest zarządcą danej wody, zanim udam się na łowisko, aby uniknąć nieprzyjemności.

Jak czytać i interpretować Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb (RAPR)?

Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb, w skrócie RAPR, to dla każdego wędkarza na dzikich wodach biblia, którą należy znać na pamięć. To nie tylko zbiór zasad, ale przede wszystkim narzędzie do ochrony naszych wód i ich mieszkańców. W RAPR znajdziemy kluczowe informacje dotyczące wymiarów i okresów ochronnych poszczególnych gatunków ryb, limitów dobowych połowu, a także dozwolonych metod i przynęt. Ignorowanie RAPR to nie tylko ryzyko mandatu, ale przede wszystkim brak szacunku dla przyrody i innych wędkarzy. Zawsze przed wyprawą sprawdzam aktualny regulamin dla danego okręgu PZW lub Wód Polskich, ponieważ przepisy mogą się różnić w zależności od regionu.

Wymiary, okresy ochronne i limity dobowe: strażnicy dzikich populacji ryb

  • Wymiary ochronne: To minimalna długość ryby, poniżej której nie wolno jej zabierać. Ma to na celu ochronę młodych osobników, które nie osiągnęły jeszcze dojrzałości płciowej i nie miały szansy na rozród. Dzięki temu populacje ryb mogą się odnawiać.
  • Okresy ochronne: Są to wyznaczone terminy w roku, kiedy połów konkretnych gatunków ryb jest całkowicie zabroniony. Zazwyczaj pokrywają się one z okresem tarła, dając rybom spokój niezbędny do odbycia godów i złożenia ikry. To absolutnie kluczowe dla zachowania równowagi w ekosystemie.
  • Limity dobowe: Określają maksymalną liczbę lub wagę ryb danego gatunku, którą wędkarz może złowić i zabrać w ciągu jednej doby. Limity te zapobiegają nadmiernemu eksploatowaniu łowisk i pomagają utrzymać populacje ryb na stabilnym poziomie. Dla mnie to również kwestia etyki zabieram tylko tyle, ile potrzebuję.

Kto kontroluje wędkarzy na dzikich wodach? Uprawnienia PSR i SSR

Na dzikich wodach nie jesteśmy sami, a przestrzegania przepisów pilnują odpowiednie służby. Głównymi organami uprawnionymi do kontroli wędkarzy są Państwowa Straż Rybacka (PSR) oraz Społeczna Straż Rybacka (SSR). Obie formacje mają prawo legitymować wędkarzy, sprawdzać posiadanie karty wędkarskiej i zezwolenia, kontrolować sprzęt, przynęty oraz złowione ryby pod kątem zgodności z RAPR. W przypadku stwierdzenia naruszeń, mogą nakładać mandaty lub kierować sprawy do sądu. Warto pamiętać, że współpraca z nimi to nasz obowiązek i wspólny cel dbanie o czystość i zasobność naszych wód.

Mapa skarbów wędkarza: jak skutecznie zlokalizować dzikie łowisko

W dobie technologii lokalizowanie dzikich łowisk stało się znacznie prostsze, choć nadal wymaga to od nas pewnej dozy detektywistycznej pracy. Ja osobiście nie wyobrażam sobie wyprawy bez wcześniejszej analizy map. Niezastąpione są tu Geoportal, który dostarcza szczegółowych informacji o ukształtowaniu terenu, oraz mapy batymetryczne, które ukazują głębokość i strukturę dna jezior czy zbiorników zaporowych. Coraz popularniejsze stają się również aplikacje mobilne, takie jak "Gdzie na ryby", które często zawierają już gotowe mapy i wskazówki. Z tych narzędzi możemy wyczytać mnóstwo cennych informacji: gdzie są głębokie dołki, podwodne górki, zatopione drzewa czy zalane tereny wszystko to są potencjalne kryjówki dla ryb. To prawdziwa mapa skarbów, która potrafi wskazać drogę do wymarzonego połowu.

Siła społeczności: fora internetowe i grupy jako źródło bezcennej wiedzy

Niezależnie od tego, jak dobrą mamy mapę, nic nie zastąpi ludzkiej wiedzy i doświadczenia. Fora internetowe, a zwłaszcza grupy wędkarskie na portalach społecznościowych, to prawdziwe kopalnie informacji o dzikich łowiskach. Tam wędkarze dzielą się swoimi spostrzeżeniami, wskazują sprawdzone miejscówki, informują o aktualnych warunkach na wodzie, a nawet o tym, na co ryby "biorą" w danym okresie. Pamiętajmy jednak, aby podchodzić do tych informacji z pewnym dystansem i weryfikować je. Sam często korzystam z tych źródeł, ale ostateczna decyzja zawsze należy do mnie, po osobistym rekonesansie.

Czytanie wody klucz do znalezienia ryb tam, gdzie inni widzą tylko pustkę

Prawdziwa sztuka wędkowania na dzikich wodach to umiejętność "czytania wody". To coś więcej niż patrzenie na mapę to obserwacja, analiza i intuicja. Szukam miejsc, które oferują rybom schronienie, pokarm i dogodne warunki do żerowania. Zwracam uwagę na zakola rzek, gdzie prąd zwalnia i tworzą się naturalne zastoiska, na głębokie dołki, które są idealnymi kryjówkami dla drapieżników, oraz na podwodne górki, gdzie ryby spokojnego żeru często szukają pożywienia. Zalane tereny, zatopione drzewa czy pasy roślinności to również miejsca, które warto sprawdzić. Często to właśnie w tych, pozornie nieciekawych miejscach, kryją się największe okazy.

Sprawdzanie zarządcy wody: jak dowiedzieć się, gdzie kupić zezwolenie?

Zanim wybierzemy się na wymarzone dzikie łowisko, musimy upewnić się, kto jest jego zarządcą. To kluczowe, aby wiedzieć, gdzie wykupić odpowiednie zezwolenie. Najprostszym sposobem jest sprawdzenie oficjalnych stron internetowych Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW), gdzie znajdziemy mapy okręgów i informacje o wodach, którymi zarządzają poszczególne oddziały. Podobnie, warto odwiedzić stronę Wód Polskich, zwłaszcza sekcję poświęconą programowi "Nasze Łowiska", który obejmuje coraz więcej akwenów. Tam znajdziemy szczegółowe wykazy wód i punkty, w których można nabyć zezwolenia.

Przygotowanie do wyprawy na dziką wodę: sprzęt i taktyka

Wędkowanie na dzikich wodach wymaga odpowiedniego przygotowania sprzętowego, zwłaszcza jeśli celujemy w drapieżniki. Mój uniwersalny zestaw spinningowy, który sprawdza się na większości dzikich wód, to:

  • Wędka: Lekka, szybka wędka spinningowa o długości 2,10-2,70 m i ciężarze wyrzutu 5-25 g lub 10-30 g. Pozwala na komfortowe operowanie różnymi przynętami i zapewnia odpowiednią czułość.
  • Kołowrotek: Solidny kołowrotek o rozmiarze 2500-3000, z precyzyjnym hamulcem. Niezawodność to podstawa.
  • Linka: Plecionka 0,10-0,14 mm, która zapewnia doskonałe czucie przynęty i mocny hol. Na końcu zawsze stosuję fluorocarbonowy przypon, aby zwiększyć niewidzialność zestawu dla ostrożnych ryb.
Do tego oczywiście podbierak, szczypce do odhaczania i pudełko z przynętami ale o tym za chwilę.

Metody gruntowe i spławikowe: jak dobrać sprzęt na leszcza, lina czy płoć?

Jeśli naszym celem są ryby spokojnego żeru, takie jak leszcz, lin czy płoć, na dzikich wodach doskonale sprawdzą się metody gruntowe i spławikowe. Do metody gruntowej (feeder, method feeder) potrzebujemy wędki o długości 3,30-3,90 m i ciężarze wyrzutu do 80-120 g, która pozwoli na posyłanie koszyków zanętowych na większe odległości. Kołowrotek o rozmiarze 3000-4000 z wolnym biegiem jest idealny. Z kolei do metody spławikowej, zwłaszcza na starorzeczach czy wolno płynących rzekach, wybieram dłuższą wędkę (bat, bolonka lub match) o długości 4-7 m, która zapewni precyzję i kontrolę nad zestawem. Lekki kołowrotek o rozmiarze 2000-2500 i cienka żyłka 0,12-0,18 mm dopełniają zestaw. Pamiętajmy, że na dzikich wodach delikatność i finezja często przynoszą lepsze rezultaty niż siła.

Przynęty, które musisz mieć w pudełku: gumy, woblery i blachy na dzikie ryby

W moim pudełku na dzikie wody zawsze znajdzie się kilka sprawdzonych pozycji, zarówno sztucznych, jak i naturalnych:

  • Gumy (rippery, kopyta, jaskółki): Niezastąpione na sandacze, okonie i szczupaki. Warto mieć różne rozmiary i kolory, od naturalnych po jaskrawe, w zależności od przejrzystości wody i pory dnia.
  • Woblery: Idealne na szczupaki, bolenie i okonie. Pływające, tonące, o różnej głębokości schodzenia pozwalają obłowić każdą warstwę wody.
  • Blachy (obrotówki, wahadłówki): Klasyka, która nigdy nie zawodzi. Skuteczne na szczupaki, okonie, a w mniejszych rozmiarach także na klenie i jazie.
  • Przynęty naturalne: Na ryby spokojnego żeru, takie jak leszcz czy lin, zawsze mam ze sobą kukurydzę, białe robaki, czerwone robaki czy rosówki. Czasem to właśnie prostota przynosi najlepsze efekty.

Znaczenie mobilności i cichego podchodzenia do łowiska

Na dzikich wodach ryby są znacznie bardziej ostrożne niż te z łowisk komercyjnych. Dlatego mobilność i ciche podchodzenie do łowiska to klucz do sukcesu. Nie ma sensu stać w jednym miejscu przez wiele godzin, jeśli ryby nie żerują. Lepiej jest aktywnie przeszukiwać kolejne obiecujące miejscówki, przemieszczając się wzdłuż brzegu. Co więcej, każdy niepotrzebny hałas, gwałtowny ruch czy cień rzucany na wodę może spłoszyć ryby. Podchodzę do brzegu powoli, staram się maskować i minimalizować wszelkie wibracje. To właśnie te detale często decydują o tym, czy uda mi się przechytrzyć dzikiego drapieżnika.

Jakich ryb możesz się spodziewać na polskich dzikich wodach

Polskie dzikie wody są domem dla wielu fascynujących gatunków ryb. W wielkich rzekach nizinnych, takich jak Wisła czy Odra, prawdziwymi królami są drapieżniki. Możemy tam spotkać potężne sumy, które preferują głębokie doły i spokojne odcinki rzek. Szczupaki często czają się w zaroślach i na krawędziach nurtu, polując na mniejsze ryby. Z kolei bolenie to prawdziwi sprinterzy, którzy polują na powierzchni, zwłaszcza w okolicach przelewów i bystrzyn. Każdy z tych gatunków wymaga innego podejścia i sprzętu, ale satysfakcja z ich złowienia jest ogromna.

Mieszkańcy czystych jezior i zbiorników zaporowych: sandacz, okoń, leszcz

Czyste jeziora i zbiorniki zaporowe to zupełnie inny świat. Tutaj dominują inne gatunki, które doskonale przystosowały się do tych środowisk. Sandacz to mój ulubieniec preferuje twarde, żwirowe dna i często żeruje w okolicach podwodnych górek czy zatopionych przeszkód. Okoń, choć mniejszy, potrafi zaskoczyć swoją walecznością, często tworząc duże stada i polując na drobnicę. Z ryb spokojnego żeru, leszcz jest powszechnym mieszkańcem, żerującym na mulistym dnie. Łowienie w tych wodach to często poszukiwanie odpowiedniej głębokości i struktury dna.

Perły małych, dzikich rzeczek: kleń, jaź i pstrąg potokowy

Małe, dzikie rzeczki to prawdziwe perełki dla wędkarzy ceniących sobie spokój i intymny kontakt z naturą. W tych bystrych wodach, często z kamienistym dnem, możemy spotkać klenia i jazia, które są bardzo ostrożne i wymagają finezyjnego podejścia. Ale prawdziwą ozdobą tych rzek jest pstrąg potokowy piękna, waleczna ryba, która uwielbia czyste, dobrze natlenione wody. Łowienie pstrągów to sztuka sama w sobie, często wymagająca brodzenia i precyzyjnych rzutów. To właśnie w tych miejscach czuję się najbliżej prawdziwej esencji wędkarstwa.

Czym różni się zachowanie dzikiej ryby od tej z łowiska komercyjnego?

Różnica w zachowaniu ryb z dzikich wód w porównaniu do tych z łowisk komercyjnych jest kolosalna. Ryby z komercji często są przyzwyczajone do regularnego dokarmiania i obecności człowieka, co sprawia, że są mniej płochliwe i łatwiejsze do złowienia. Dzikie ryby natomiast, wychowane w naturalnym środowisku, mają wyostrzone naturalne instynkty. Są znacznie ostrożniejsze, bardziej płochliwe i reagują na każdy, nawet najmniejszy bodziec. Ich żerowanie jest bardziej nieregularne i zależne od warunków naturalnych. To właśnie ta ich "dzikość" sprawia, że każda złowiona sztuka to prawdziwe zwycięstwo i dowód na nasze umiejętności.

Etyka i dobre praktyki na dzikim łowisku: bądź gościem, nie intruzem

Wędkowanie na dzikich wodach to nie tylko pasja, ale i wielka odpowiedzialność. Dla mnie osobiście zasada "Złów i Wypuść" (Catch & Release) stała się podstawą etyki wędkarskiej. To nie tylko trend, ale przede wszystkim świadome działanie na rzecz ochrony naturalnych populacji ryb i zrównoważonego wędkarstwa. Wypuszczając rybę, dajemy jej szansę na dalsze życie i rozród, przyczyniając się do zachowania zasobności naszych wód dla przyszłych pokoleń. Pamiętajmy, że jesteśmy tylko gośćmi w ich świecie, a naszym zadaniem jest minimalizowanie wpływu na środowisko.

Jak bezpiecznie odhaczyć i wypuścić rybę, by dać jej szansę na przeżycie?

Bezpieczne odhaczenie i wypuszczenie ryby to klucz do jej przeżycia. Oto kilka moich sprawdzonych wskazówek:

  • Minimalizuj czas poza wodą: Ryba powinna spędzić na powietrzu jak najmniej czasu. Przygotuj podbierak i narzędzia do odhaczania zawczasu.
  • Używaj podbieraka z drobną siatką: Podbierak z gumową lub bezwęzłową siatką minimalizuje uszkodzenia śluzu i płetw ryby.
  • Mokre ręce: Zawsze zwilżaj ręce przed dotknięciem ryby. Suche dłonie usuwają ochronną warstwę śluzu, co może prowadzić do infekcji.
  • Ostrożne odhaczanie: Używaj szczypiec lub kleszczyków do szybkiego i delikatnego usunięcia haczyka. Jeśli haczyk jest głęboko, lepiej jest odciąć linkę.
  • Delikatne wypuszczanie: Rybę należy delikatnie włożyć z powrotem do wody, trzymając ją za ogon i pod brzuchem, aż odzyska siły i odpłynie samodzielnie. Nie rzucaj ryby do wody.

Zasada "Leave No Trace": zabieraj ze sobą nie tylko wspomnienia, ale i śmieci

Na koniec, chciałbym podkreślić jedną z najważniejszych zasad, która powinna towarzyszyć każdemu wędkarzowi na dzikich wodach: "Leave No Trace" nie zostawiaj śladu. To oznacza, że wszystko, co ze sobą przynosimy, musimy zabrać z powrotem. Puszki, butelki, opakowania po przynętach, resztki jedzenia wszystko to musi wrócić z nami do domu i trafić do odpowiedniego kosza. Dbanie o czystość środowiska naturalnego to nasz obowiązek. Pamiętajmy, że piękno dzikich łowisk polega na ich nieskażonej naturze. Bądźmy odpowiedzialnymi wędkarzami, którzy zostawiają po sobie jedynie wspomnienia i szacunek dla przyrody.

FAQ - Najczęstsze pytania

Dzikie wody to naturalne, ogólnodostępne łowiska (rzeki, jeziora, starorzecza, zbiorniki zaporowe) zarządzane przez PZW lub Wody Polskie. Różnią się od komercyjnych mniejszą presją wędkarską i obecnością dzikich, ostrożniejszych ryb.
Do legalnego wędkowania na dzikich wodach potrzebujesz karty wędkarskiej oraz zezwolenia na amatorski połów ryb. Zezwolenia wydają okręgi PZW lub Wody Polskie (program "Nasze Łowiska") i mogą być roczne lub okresowe.
Na dzikich wodach spotkasz drapieżniki jak szczupak, sandacz, okoń, sum, boleń. Z ryb spokojnego żeru to leszcz, płoć, lin, karaś. W czystszych rzekach również pstrąg potokowy i lipień.
Do lokalizacji dzikich łowisk wykorzystaj Geoportal, mapy batymetryczne oraz aplikacje mobilne (np. "Gdzie na ryby"). Cennym źródłem wiedzy są też fora internetowe i grupy wędkarskie.
Zasada "Złów i Wypuść" (Catch & Release) jest kluczowa dla ochrony naturalnych populacji ryb i zrównoważonego wędkarstwa. Pozwala rybom na dalsze życie i rozród, dbając o zasobność wód dla przyszłych pokoleń.

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

dzika woda łowisko łowisko dzika woda tarnów regulamin wędkowanie na dzikich wodach pzw

Udostępnij artykuł

Autor Fryderyk Król
Fryderyk Król
Jestem Fryderyk Król, pasjonatem wędkarstwa, z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w tej dziedzinie. Przez lata analizowałem różne techniki łowienia ryb oraz ich wpływ na ekosystemy wodne, co pozwoliło mi zdobyć głęboką wiedzę na temat najlepszych praktyk w tej dziedzinie. Moje artykuły skupiają się na dostarczaniu rzetelnych informacji oraz nowinek dotyczących sprzętu wędkarskiego, co czyni je użytecznymi zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych wędkarzy. Dążę do uproszczenia skomplikowanych danych i przedstawienia ich w przystępny sposób, co umożliwia moim czytelnikom lepsze zrozumienie tematyki wędkarskiej. Moim celem jest dostarczanie aktualnych, obiektywnych informacji, które pomogą wędkarzom podejmować świadome decyzje. Wierzę, że odpowiedzialne podejście do wędkarstwa przyczynia się do ochrony naszych zasobów naturalnych, dlatego staram się promować zrównoważone praktyki w tej pasjonującej dziedzinie.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz