Duży zbiornik, zmienna głębokość i kilka różnych sposobów łowienia sprawiają, że wyprawa nad Zalew Cieszanowice może wyglądać zupełnie inaczej w maju, a inaczej jesienią. Poniżej zebrałem praktyczne informacje o charakterze łowiska, występujących rybach, skutecznych metodach, wyborze stanowiska, połowie z łodzi oraz formalnościach obowiązujących w 2026 roku.
Najważniejsze informacje przed pierwszym wyjazdem
- Położenie - zbiornik leży w powiecie piotrkowskim, około 25 km na południe od Piotrkowa Trybunalskiego.
- Powierzchnia - aktualny wykaz PZW podaje około 217 ha, choć starsze opisy wskazują 260 ha przy maksymalnym napełnieniu.
- Ryby - można nastawiać się między innymi na szczupaka, okonia, sandacza, suma, leszcza, karpia, karasia i płoć.
- Brzeg i łódź - połów z brzegu jest dozwolony, a połów z jednostek pływających w 2026 roku od 31 maja.
- Formalności - potrzebujesz karty wędkarskiej, odpowiedniego zezwolenia i znajomości aktualnych zasad okręgu.

Jaki charakter ma zbiornik w Cieszanowicach
Zalew powstał przez spiętrzenie rzeki Luciąży, a jego pełne napełnienie zakończono w 1998 roku. To zbiornik zaporowy o dużej powierzchni, dlatego nie należy traktować go jak niewielkiego stawu, w którym ryby są skupione w kilku oczywistych miejscach.
Aktualne zestawienie wód użytkowanych przez Okręg PZW w Piotrkowie Trybunalskim wskazuje powierzchnię około 217 ha. Liczba 260 ha pojawiająca się w starszych opisach dotyczy maksymalnej powierzchni lustra wody i nie musi oznaczać różnicy w oznaczeniu tego samego łowiska.
Brzegi są zróżnicowane. Można trafić na płytsze zatoki, pasy roślinności, otwarte odcinki narażone na wiatr oraz fragmenty, gdzie dostęp do wody jest mniej wygodny. Ja na takich zbiornikach zaczynam od rozpoznania brzegu, kierunku wiatru i obecności drobnicy, zamiast od razu rozkładać cały sprzęt.
Jakie ryby można tu spotkać
Największe zainteresowanie budzą zwykle szczupaki i okonie, ale zbiornik daje również możliwości osobom łowiącym na feeder, grunt i spławik. W opisach łowiska oraz materiałach dotyczących gospodarki rybackiej pojawiają się także sandacz, sum, karaś, karp, leszcz, płoć, lin i jaź.
| Gatunek | Gdzie zacząć szukać | Najpraktyczniejsza metoda |
|---|---|---|
| Szczupak | Roślinność, płytsze zatoki, okolice drobnicy | Spinning z gumą, obrotówką lub jerkbaITem |
| Okoń | Spadki dna, kamieniste fragmenty, granice roślin | Lekki spinning, drop shot, małe gumy |
| Sandacz | Głębsze partie i twarde przejścia dna | Spinning z opadu, głębiej prowadzona guma |
| Leszcz i płoć | Równe dno, zatoki, spokojniejsze partie | Feeder, method feeder lub spławik |
| Karp i karaś | Zatoki oraz miejsca z miękkim dnem | Grunt, kukurydza, pellet, kulki proteinowe |
Ta tabela nie zastępuje obserwacji nad wodą. Ryby przemieszczają się za pokarmem, a ich położenie zmienia się wraz z temperaturą, poziomem wody i siłą wiatru. Szczególnie w przypadku drapieżników miejsce opisane jako dobre nie musi działać każdego dnia.
Gdzie szukać ryb z brzegu
Najłatwiej zacząć od miejsc, w których coś dzieje się pod wodą. Wlot Luciąży, zwężenia, granice trzcin, podwodne spadki i końce płycizn są zwykle ciekawsze niż zupełnie jednolity brzeg. Nie zakładałbym jednak, że sama bliskość rzeki gwarantuje brania.
Spinning na drapieżnika
Na szczupaka sprawdzi się kij o długości około 2,4-2,7 m i ciężarze wyrzutowym mniej więcej 10-30 g, choć przy większych przynętach potrzebny będzie mocniejszy zestaw. Obowiązkowy jest przypon odporny na zęby, najlepiej stalowy albo tytanowy.
Okonia szukałbym lżej, prowadząc małe gumy przy granicy roślin i na spadkach. Gdy woda jest chłodniejsza, skuteczny bywa wolny opad. Latem często lepiej działa szybkie obławianie kilku stanowisk niż długie czekanie w jednym miejscu.
Przeczytaj również: Jegiel: Wędkarski raj na Mazowszu? Przewodnik, cennik, noclegi
Feeder i grunt
Przy łowieniu białej ryby ważniejsza od dużej ilości zanęty jest precyzja. Na początek użyłbym koszyka 30-60 g, a przy silnym wietrze lub dalszym rzucie zwiększył obciążenie. Wędzisko długości 3,3-3,6 m daje rozsądny kompromis między celnością a komfortem holu.
Najpierw wykonałbym kilka rzutów kontrolnych, aby sprawdzić twardość dna i głębokość. Dopiero później podałbym niewielką porcję zanęty. Początkujący często przekarmiają łowisko, szczególnie gdy liczą na karpia, a tymczasem leszcz lub płoć potrafią zareagować lepiej na skromne, regularne donęcanie.
Brzeg czy łódź na tym akwenie
Brzeg będzie lepszym wyborem dla osoby, która dopiero poznaje zbiornik albo chce łowić feederem. Nie wymaga organizowania jednostki pływającej, a dobrze wybrane stanowisko przy zatoce lub spadku może dać bardzo przyzwoite wyniki.
Łódź daje przewagę przy szukaniu głębszych partii i rozległych blatów, ale sama obecność na wodzie nie rozwiązuje problemu. Bez echosondy lub przynajmniej dobrego rozpoznania głębokości można przepłynąć wiele metrów i nadal łowić przypadkowo.
| Wariant | Największa zaleta | Ograniczenie |
|---|---|---|
| Połów z brzegu | Prostsza organizacja i dobry dostęp do feederowych stanowisk | Mniejszy zasięg i trudniejsze obławianie głębokiej wody |
| Połów z łodzi | Dostęp do spadków, środka zbiornika i rozległych blatów | Większe koszty, logistyka i obowiązek sprawdzenia zasad pływania |
W aktualnych zasadach Okręgu PZW w Piotrkowie Trybunalskim zbiornik został dopuszczony do połowu z jednostek pływających. W okresie od 31 maja do 30 września 2026 roku połów z łodzi może odbywać się przez całą dobę, natomiast od 1 października do 31 grudnia obowiązuje przedział od świtu do zmierzchu.
Przed wypłynięciem trzeba sprawdzić pełne zezwolenie, zasady korzystania z konkretnej jednostki oraz miejsce wodowania. Własna łódź, ponton czy belly boat nie powinny być traktowane jako automatyczna zgoda na dowolne pływanie po całym zbiorniku.
Formalności i ograniczenia, o których łatwo zapomnieć
Zbiornik jest wodą ogólnodostępną użytkowaną przez PZW, dlatego przed rozpoczęciem połowu trzeba mieć kartę wędkarską oraz właściwe zezwolenie. Członkowie korzystają z opłat zgodnych z zasadami swojego okręgu, a osoby niezrzeszone powinny wykupić odpowiednie zezwolenie okresowe lub inne wskazane w aktualnym cenniku.
Nie podaję jednej uniwersalnej ceny, ponieważ opłata zależy od rodzaju zezwolenia, statusu wędkarza i okresu połowu. Najbezpieczniej sprawdzić aktualny dokument na stronie okręgu przed wyjazdem, a nie opierać się na starej informacji znalezionej w opisie łowiska.
W 2026 roku metoda na żywca i martwą rybkę jest na tych wodach niedostępna do 31 maja, a można z niej korzystać od 1 czerwca, z zachowaniem pozostałych wymiarów i okresów ochronnych. To szczegół, który ma realne znaczenie dla osób planujących wiosenny połów szczupaka lub sandacza.
- zabierz dokument tożsamości, kartę wędkarską i zezwolenie,
- sprawdź aktualne wymiary oraz limity dobowe,
- nie przenoś ryb jako przynęty bez zgodności z regulaminem,
- miej podbierak, matę lub odhaczacz, szczególnie przy połowie drapieżników,
- zostaw stanowisko bez śmieci i nie niszcz roślinności przy brzegu.
Regulamin może zmienić się szybciej niż opisy na portalach wędkarskich. Sam przed wyjazdem sprawdzam zawsze dokument obowiązujący w danym roku, zwłaszcza gdy planuję łódź, nocny połów albo metodę zależną od okresu ochronnego.
Jak zaplanować pierwszą wyprawę
Na pierwszy wyjazd wybrałbym dzień z umiarkowanym wiatrem i przyjechał odpowiednio wcześnie, aby obejrzeć kilka dostępnych stanowisk. Dobrym zestawem startowym będzie jeden kij spinningowy oraz jeden feeder, zamiast zabierania całego arsenału bez planu.
Przez pierwszą godzinę potraktuj łowienie jako rozpoznanie. Zwróć uwagę na drobnicę, spławy, kierunek wiatru, roślinność i twardość dna. Największą różnicę robi znalezienie ryb, a nie kolejna przynęta.
Zalew Cieszanowice najlepiej potraktować jako zróżnicowane łowisko, w którym skuteczność zależy od dopasowania metody do miejsca i warunków. Przygotowane zezwolenie, prosty plan, rozsądna ilość zanęty i gotowość do zmiany stanowiska dają tu więcej niż ślepe kopiowanie cudzych wyników.